Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 17:48, 25 Lut 2007 Temat postu: Gabinet |
|
|
Nieduży pokój z wielkim biurkiem pośrodku. Na blacie leżą papiery poukładane w równe stosy, jedno zdjęcie w prostej ramce i duży kałamarz z piórem obok. Przy ścianach stoją półki, pełne skłądników eliksirów oraz książek. Kominek jest mały, ale sprawnie ogrzewa cały gabinet.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 19:34, 25 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Eireen wpadła do gabinetu i zaczęła gorączkowo przetrząsać szuflady w poszukiwaniu czegoś. Po chwili znalazła otes i otworzyła go na ostatniej stronie. Wzięła czysty pergamin, skreśliła szybko kilka słów i wyszła, zmierzając w stronę sowiarni.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathan Ebony
Slytherin
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Sob 14:29, 10 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Nathan szybkim krokiem zmierzał w stronę gabinetu profesor Ayward. Stracili już jedną lekcję i w dodatku jedyną do tej pory. Czas nadrobić straty, nawet, jeśli miałoby się to równać ze spotkaniem z nauczycielką. Energicznie zapukał do drzwi, lecz kiedy zorientował się, że nikogo nie ma w środku, zawrócił. Choć pogoda piekną nie była, Nath uznał, ze warto byłoby się przejść.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathan Ebony
Slytherin
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Pią 21:22, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
A Ślizgon stał pod drzwiami gabinetu i czekał, jak mogłoby mu się wydawać, w nieskonczoność. Miał nadzieję, że Leah szybko da spokój kobiecie, by ta wreszcie mogła mu poświęcić troche czasu. Lubił eliksiry na tyle, że nie chciał stracić kolejnej lekcji- tym razem z powodu swojego roztrzepania i planu lekcji który samoistnie się zgubił.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:24, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Eireen szła korytarzem w stronę swojego gabinetu.
- Na co czekasz? - zapytała chłopaka stojącego pod drzwiami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathan Ebony
Slytherin
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Pią 21:27, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Na panią- odparł nie zdołając przekształcić zdania w ostatniej chwili tak, by przybrało formę odpowiednią, gdy zwraca się do nauczyciela.- To znaczy... chciałbym dowiedzieć co odbyło się na lekcji, na którą tak chaniebnie się spóźniłem- skrzywił się malowniczo jednoczesnie skłaniając głowę w stronę nauczycielki, tak by mogła to odebrać za gest oznaczający przeprosiny- bo koleżanki Leah jakoś nie uznaję za godne źródło informacji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:32, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Wejdź, wejdź - powiedziała, otwierając drzwi i zapalając światło. Rzuciła swoje papiery na biurko i wskazała chłopakowi krzesło. - Siadaj. Cóż, tak właściwie, zanim przyszedłeś była tylko Leah i Michelle, która jednak nie wykazała zainteresowania lekcją, w związku z czym panna Lullietus prowadziła ze mną rozmowę na temat eliksirów ogólnie. Ta lekcja nie przebiegła najpomyślniej - odparła z przepraszającym uśmiechem. - Przypomnij mi jeszcze swoje imię - dodała na zakończenie potoku słów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathan Ebony
Slytherin
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Pią 21:35, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Dziękuję- powiedział zajmując miejsce na wskazanym mu przez nauczycielke krzesle. -Jestem Nathan Ebony -dodał.- Ale skoro lekcja ta nie przebiegła najpomyślniej, to może nie miała by pani nic przeciwko krótkiemu fakultetowi, nazwijmy to zajęciami z poszerzonego zakresu wiadomości...?- uśmiechnął się najpiekniej jak umiał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:41, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Cóż, oczywiście, zależy tylko, o czym chciałbyś się nauczyć. Szczerze mówiąc, pierwsza lekcja jest lekcją bardzo wstępną. Ale jak rozumiem, skoro przychodzisz na fakultet, wiesz co to eliksir czy alchemia. Mam rację?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathan Ebony
Slytherin
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Pią 21:45, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Oczywiscie, pani profesor- odpowiedział usmiechając się jeszcze ładniej.- Eliksir jest to napój o właściwościach magicznych, postały po zmieszaniu ze sobą odpowiednich składników i zastosowaniu takichże procedur. Alchemia natomiast jest nauką o szerokim zakresie: obejmuje ona nie tylko chemię, która jest nawet pewnego rodzaju tamtem przewodnim te nauki, ale zajmuje się także sztuką, psychologią i rzecz jasna medycyną. Czy o to pani chodziło?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:51, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Mniej więcej. Powiedzmy, że o to mi chodziło. A co wiesz o jakiś szczególnych eliksirach? Wiem, że jest ich dużo, ale każdy kto się nimi interesuje ma jakieś swoje ulubione.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathan Ebony
Slytherin
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Pią 21:56, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Te sprzyjające szczęściu, może te najbardziej złożone... Ale tak szczególnie, to chyba Veritaserum. Można go używać niemalże do woli, ale nie każdy potrafi uważyć. Próbowałem, w warunkach polowych co prawda, ale i tak nic z tego nie wyszło. Dlatego też miałem nadzieję, że owe fakultety- postawił duży nacisk na to słowo- pomogą w rozwiązniu moich problemów. Zmieniłem nieco recepturę, według której eliksir chciałem zaaplikować swojemu kuzynowi- usmiechnął się pod nosem- ale po zamieszaniu w stronę odwrotną do wskazówek zegara i dodania startej skórki salamandry... Zupełne niepowodzenie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:07, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Ciekawe... - Eireen zastanowiła się chwilę, przypominając sobie to, co wiedziała o Veritaserum. - Widocznie to był składnik, którego nie powinieneś dodawać. To bardzo złożony eliksir i jeśli dodasz do niego coś, co nie współgra z jego innymi elementami, żadna przeróbka się nie powiedzie. Chętnie ci pomogę, jeśli napiszesz mi dokładny skład twojej wersji, na pewno uda się rozwiązać problem. Gdybyś chciał, mogę pożyczyć ci książkę o Veritaserum. - Bez wątpienia, mogę, pomyślała Eireen. Wstała, żeby znaleźć książkę na półce. - Chcesz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nathan Ebony
Slytherin
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Pią 22:09, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Och, tak!- powiedział uradowany bez chwili zastanowienia.- Z wielką przyjemnością napiszę dla pni ową recepturę, i, jeśli znajdzie pani odrobine czasu i ochoty, pani profesor, mógłbym ją z panią przedyskutować i dokładnie omówić usterki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:15, 23 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Cieszę się - powiedziała, wręczając mu książkę. - Spróbuj wymyślić, co było nie tak i co mogłoby być lepiej. To nie takie oczywiste. Dobranoc. - Uśmiechnęła się i zaczęła przeglądać jakieś papiery w swojej szufladzie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|