Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Theophil Venom
Slytherin
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:29, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Paprotka, mówisz? To musi być świetne! - wykrzyknął. Nie zastanawiał się nad sensem rozmowy, a raczej jego braku.
- To kiedy masz następną wolną chwilę na udawanie paprotki? Chciałbym to zobaczyć, szczerze mówiąc.
Dopiero zauważył Mischę. I usłyszał ją.
- Witam, yyyy... Trachtenberg?
"Wiedziałem" - pochwalił siebie w duchu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Mischa Trachtenberg
Slytherin
Dołączył: 11 Mar 2007
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:31, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Tak Trachtenberg. Mischa. - Uśmiechała się przez cały czas. Udawanie paprotki? Kwestia do dyskusji. Bynajmniej ciekawa. Ale nie dla niej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Perpetua Scout
Slytherin
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 1640
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:31, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Nie mam zwyczaju kazać ludziom spadać. - Skrzywiła się lekko, patrząc na Ślizgonkę. - To takie... prostackie. Preferuję raczej bardziej, hm, oryginalne odpowiedzi.
Po chwili dotarły do niej słowa Theo. Mrugnęła raz, czy dwa.
- Paprotki...? Paprotki bardzo rzadko. Wiesz, zazwyczaj są zakurzone, a ja mam alergię.
Uśmiechnęła się przepraszająco.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Theophil Venom
Slytherin
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:35, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Imienia mi nie podałaś. No, dopiero teraz - tłumaczył się? Boże, co z nim robią rozmowy o udawaniu okien.
Rozejrzał się. Trzy osoby w lochach, wzajemnie się do siebie uśmiechające. Rozmowy na, jakby nie patrzeć, wybitnie dziwne tematy. Mimochodem wzruszył ramionami. Jakby w geście "nic mnie nie zdziwi".
Zwrócił się do Peppy:
- Cholera, a ja tak lubię paprotki...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Perpetua Scout
Slytherin
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 1640
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:41, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Tiaaaa, paprotki są w końcu takie fajne - rzuciła leniwie, patrząc na niego. Hm, może trochę świdrująco? - Ale wiesz, jak ładnie poprosisz, to na jakieś pięć minut mogę być paprotką.
Ponownie wzruszyła ramionami. Właściwie to nie miała nic lepszego do roboty. Ach, uśmiechała też się często.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Theophil Venom
Slytherin
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:44, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Tylko pięć minut? - jęknął - A jak mi się spodoba, to co wtedy? - spojrzał na Peppy pytająco.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Perpetua Scout
Slytherin
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 1640
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:47, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Przekręciła lekko głowę w prawo. Ukryła dłonie w bladozielonych rękawach swetra. Mrugnęła raz, ale tak długo i wyraźnie.
- Wtedy będziesz wdzięczny - odpowiedziała w końcu. Dziwnie przekornie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Theophil Venom
Slytherin
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:56, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Prychnął w duchu. Chętnie zobaczyłby, jak Peppy udaje paprotkę, ale jeśli ona robi z tego taki wielki przywilej, to całkowicie przeszła mu na to ochota.
- Tylko się nie zdziw. - nawet nie chciał tego powiedzieć! Że też czasami nie potrafi zapanować nad złośliwością.
"Głupek" - skarcił się w duchu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Perpetua Scout
Slytherin
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 1640
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:59, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Popatrzyła się na niego ciekawe.
- No, proszę. Jakieś oznaki ślizgoństwa - zauważyła z dziwną i nieuzasadnioną satysfakcją w głosie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mischa Trachtenberg
Slytherin
Dołączył: 11 Mar 2007
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:02, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Atmosfera robiła sie napięta, nie spodobało jej sie to. Mogła, albo zmienić temat, albo iść stąd i poszukać szczęścia gdzie indziej. Wybrała pierwszą wersje.
- A ty .... chłopcze dlaczego nie chodzisz na lekcje? - Zapomniała jak ma na imię. Trudno. Ważne, żeby się tutaj nie po zarzynali.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Perpetua Scout
Slytherin
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 1640
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:04, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Mischa, nie psuj zabawy - poprosiła wesoło. Uśmiech stał się trochę złośliwy, ale na uroku nie stracił.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Theophil Venom
Slytherin
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:04, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Ten dom do czegoś zobowiązuje, nie sądzisz? - uniósł pytająco brwi.
Peppy zaczynała go irytować, a szkoda. Żałował tego, przez co wkurzał się sam na siebie coraz bardziej. Złość się w nim zbierała. Jeszcze ta Trachtenberg!
- To chyba nie jest twoja sprawa - zasugerował Mischy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mischa Trachtenberg
Slytherin
Dołączył: 11 Mar 2007
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:06, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Ok już się nie wtrącam Peppy. Róbcie co chcecie. - Uśmiechnęła się także złośliwie. Czyżby rozkręcała się ciekawa zabawa?
- Może i nie moja, ale sugerując po twojej postawie, to jednak moja.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Theophil Venom
Slytherin
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:08, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- To ci wychodzi zdecydowanie najlepiej. - spojrzał na Mischę, a w jego oczach kryło się wiele złośliwości. Zrobił głęboki wdech i powoli wypuścił powietrze. Naprawdę nie chciał wybuchnąć.
- Szczerze wątpię - stwierdził w odpowiedzi na ostatnie słowa Mischy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Perpetua Scout
Slytherin
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 1640
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:09, 21 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Czegoś - powtórzyła po nim, dopiero po ich krótkim dialogu. - Dumy. Honoru. Ale złośliwości? Nie podejrzewałam cię o takie... uprzedzenia? Stereotypy?
Cały czas się na niego patrzyła. Mało nachalnie. Raczej ciekawie.
- Nie irytuj się tak, panie Venom. Naprawdę nie ma powodu.
Rzuciła Mischi tylko jedno, krótkie spojrzenie.
- My tu po przyjacielsku. Właściwie to jesteśmy prawie jak druga rodzina, prawda?
Mówiła spokojnie, tym swoim herbatkowym tonem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|