Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Namrael Vivian
Slytherin
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 877
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:42, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Westchnął. "Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Ale dopóki jej naprawdę mocno nie zaciśnie - nie powiem. A później i tak nie będę już w stanie. No więc?"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Lucy D. Vivian
Gość
|
Wysłany: Pon 15:43, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Lucy kontynuowała, zaciskając palce na szacie brata.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Namrael Vivian
Slytherin
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 877
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:48, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Oczy Namraela przybrały rozmiary denek od słoików, potem spodków i zatrzymały się gdzieś w okolicach hula-hop. Otworzył usta. Zamknął je. Otworzył ponownie. Poruszył. Zamknął ze szczękiem. Otworzył po raz trzeci. "O kurdę" wyjąkał. Całe charakterystyczne dla niego "mroczne dostojeństwo" (znane też jako "sk****syńskie wywyższanie się i udawanie wielkiego i mocnego") wyparowało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lucy D. Vivian
Gość
|
Wysłany: Pon 15:50, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Dziewczynka pokręciła z żalem głową. Przytuliła brata.
- W takich chwilach tak strasznie chcę do domu. Tam wszystko było bardziej... no, względnie normalniejsze niż tutaj - westchnęła.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Namrael Vivian
Slytherin
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 877
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:55, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Wybuchł irracjonalnym chichotem. Powiedz to reszcie ludzi w tym zamku"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lucy D. Vivian
Gość
|
Wysłany: Pon 15:57, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Świr - skomentowała Lucy, gładząc Namraela po ramieniu - Pomyśleć, że to miało być takie proste. To mnie jednak przerasta.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Namrael Vivian
Slytherin
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 877
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 16:06, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Pokręcił głową. "Mnie też, kochanie. Mnie też. Proponuję pójść gdzieś, sięprzejść. Co Ty na to?"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lucy D. Vivian
Gość
|
Wysłany: Pon 16:12, 09 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- To nam obojgu dobrze zrobi - potwierdziła Lucy - Tak nawiasem mówiąc, jak się ma pan W.?
Uśmiechnęła się lekko, ściskając dłoń brata. Poszli gdzieś.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Terry Wingstock
Gryffindor
Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 18:45, 14 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Szedł korytarzem. Tup, tup, tup...
Słyszał odgłos własnych kroków. Echo rozmów z wielkiej sali.
I nagle zrobiło się tragicznie cicho. Podłoga przesunęła się
na bok. A potem znów wróciła na swoje miejsce.
I raz... I dwa... Lewo, prawo, lewo...
Ciężko oddychając, upadł na kolana. Chciał wstać, ale
nogi odmówiły mu posłuszeństwa.
Zmrużył oczy.
I na czworakach dobrnął do ściany, pod którą usiadł.
Uznał, że lepiej chwilę tu zostać. Przejdzie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Terry Wingstock
Gryffindor
Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 19:50, 14 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Siedział i gapił się przed siebie, kiwając się delikatnie na boki.
Wyglądał co najmniej marnie. Z podkrążonymi oczyma, twarzą wykrzywioną w jakimś dziwnym grymasie, oddychając zupełnie tak, jakby obiegł przed momentem całą szkołę wzdłuż i wszerz.
Ale stopniowo, uspokoił się.
Kiwanie ustało, bladość nieznacznie ustąpiła.
Chwycił się parapetu i wstał chwiejnie na nogi. A potem otrzepał się leciutko.
I poszedł.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Terry Wingstock
Gryffindor
Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:44, 14 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Wymaszerował z sali z masą książek w rękach.
- Bogowie, kobieto... Biblioteke okradłaś? - zapytał głośno, nie zwalniając kroku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ailith Ingart
Gryffindor
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:46, 14 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Szybciutko znalazła się obok niego i wyhamowała, podtrzymując się o jego ramię.
- One nie są moje - wyjaśniła ponownie, idąc obok.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Terry Wingstock
Gryffindor
Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:49, 14 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Pokiwał głową.
- Oczywiście, że nie twoje. Ty nie śmierdzisz skrzydłem szpitalnym - stwierdził, podrzucając tomiska w dłoniach, by poprawić chwyt.
Szedł dalej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ailith Ingart
Gryffindor
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:51, 14 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
- Czy mógłbyś mi je... - przyspieszyła kroku, żeby znaleźć się nieco przed nim i zaczęła iść tyłem, oglądając się za siebie co chwila. Miała szczerą nadzieję, że nie przewróci się i nie rozbije sobie głowy. - Mógłbyś mi je oddać?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Terry Wingstock
Gryffindor
Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:54, 14 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Popatrzył na nią. Zatrzymał się. Wolałby żeby jej głowa została w całości.
- To zależy. W zasadzie to je ukradłem, teraz należą do mnie - jego bladą twarz rozjaśnił uśmiech.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Forum Wiedza, magia, język, niezależność! Strona Główna
-> Korytarze |
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 Następny
|
Strona 6 z 10 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1
|
|