Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Charlotte Oliver
Nauczyciel
Dołączył: 19 Mar 2007
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 13:18, 25 Mar 2007 Temat postu: Lekcja 1 |
|
|
Temat: Obrona Przed Czarną Magią - wprowadzenie.
[Sobota, 20:30]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Aisling Biteford
Hufflepuff
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 900
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z reprodukcji?
|
Wysłany: Sob 20:26, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Zjawiła się w klasie w złym humorze, bo świadomość, że to Leah pogryzła Fauntley'a była na swój sposób przygnębiająca.
Było pusto.
Usiadła w przedostatniej ławce, wyjęła kałamraz, pergamin, pióro i podręczniki. I "Wakacyjne romanse Georginy V."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Roux San-Holo
Hufflepuff
Dołączył: 27 Mar 2007
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: under the bridge.
|
Wysłany: Sob 20:27, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Cześć - rzucił Puchonce.
Usiadł w ławce przy oknie. Cieszył się. Nareszcie jego ulubiona lekcja. Przygotował sobie rzeczy, a w głowie powtarzał wszystkie wiadomości. Zawsze był zafascynowany czarną magią... Walka z nią była jego marzeniem. Lubił wyzwania i przygody, lubił strach. To uczucie, kiedy nogi uginają się pod tobą i prawie tracisz zmysły...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Charlotte Oliver
Nauczyciel
Dołączył: 19 Mar 2007
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:30, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Siedziała w klasie już jakiś czas, pewnie wcale nie wyszła po poprzedniej lekcji. Przeglądała listę obecności, zerkając co chwila na uczniów.
- Nazwiska proszę - powiedziała w końcu, z nieodłącznym uśmiechem na twarzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxwell Ingart
Rudy praktykant
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1831
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:31, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Maxwell zagwizdał wesoło, siadając sobie na samym tyle. Nie wydawał się oczekiwać tych zajęć z jakąś szczególną nadzieją.
= Dobry wieczór, pani profesor... Ingart.
Skinął głową Puchonom, odruchowo już roztargując pieszczotliwie włosy Aisling.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maxwell Ingart dnia Sob 20:33, 31 Mar 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Roux San-Holo
Hufflepuff
Dołączył: 27 Mar 2007
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: under the bridge.
|
Wysłany: Sob 20:32, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- San-Holo - odrzekł zastanawiając się, czy kiedykolwiek widział równie ładną nauczycielkę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Corinne Hawkins
Ravenclaw
Dołączył: 02 Mar 2007
Posty: 611
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:32, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Weszła do klasy, po czym usiadła obok Maxa.
- Hawkins - mruknęła do nauczycielki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Moira Agrus
Hufflepuff
Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 254
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:33, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Zapukała i nie czekając na odpowiedź weszła.
- Dzień dobry, pani profesor - przywitała się i usiadła w pierwszej lepszej wolnej ławce. Uśmiechnęła się do reszty obecnych w klasie. - Agrus - przedstawiła się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Aisling Biteford
Hufflepuff
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 900
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z reprodukcji?
|
Wysłany: Sob 20:34, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Biteford - powiedziała zaskoczna.
Nie zauważyła wcześniej pani profesor. Nie zauważyła.
Odwróciła się i syknęła do Maxa:
- To Leah zrobiła to Fauntley'owi!
I przeczesała włosy palcami, jakby chciała je poprawić. Nic nie pomogło - były tak samo potargane jak wsześniej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Charlotte Oliver
Nauczyciel
Dołączył: 19 Mar 2007
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:35, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Spojrzała na Corinne. Tak, ciągle się uśmiechała, jakby na tym zamykała się jej cała mimika twarzy.
- Dobrze więc. Zacznijmy. Co dla was znaczy określenie "Obrona przed Czarną magią"? I czym jest Czarna magia w waszym odczuciu - pytała, wstawszy. Obecnie przechadzała się gdzieś w okolicach tablicy. - Można pozwolić sobie na subiektywizm.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Roux San-Holo
Hufflepuff
Dołączył: 27 Mar 2007
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: under the bridge.
|
Wysłany: Sob 20:36, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- To po prostu walka ze złem. Walka ze złem w najgorszej postaci - bo bez granic. Używanej przez magów, którzy nie cofną się przed niczym... Dla ludzi odważnych, o mocnych nerwach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Roux San-Holo
Hufflepuff
Dołączył: 27 Mar 2007
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: under the bridge.
|
Wysłany: Sob 20:38, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Ale trzeba pamiętać o tym, że to obrona - nie atak - dorzucił pośpiesznie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Charlotte Oliver
Nauczyciel
Dołączył: 19 Mar 2007
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:39, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Obrona nie jest tylko dla odważnych, San-Holo - skrzywiła się nieznacznie, tylko na moment. - Broni się każdy, nawet nie używając magii, codziennie. Więc czym jest według ciebie zło? Kontrastem dobra? Pokaż mi na świecie osobę stricte złą, bez serca, sumienia, bez duszy - wyrecytowała wręcz, splatając ręce na piersiach. W prawej dłoni wciąż trzymała różdżkę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Moira Agrus
Hufflepuff
Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 254
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:39, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Moim zdaniem, Czarna Magia, to jest magia używana w złych celach. A obrona, no to obrona. Nauka wszystkiego, co przydatne, żeby sobie poradzić jakoś, jak spotkamy kogoś, kto takowej używa. - Wzruszyła ramionami i wróciła do siedzenia cicho.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxwell Ingart
Rudy praktykant
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1831
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:39, 31 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Oparł twarz na dłoni, obserwując Hana z uśmiechem. Był to uśmiech pogodny, taki, jakim obdarza się słowika siedzącego na gałązce w miły, romantyczny wieczór. Albo coś równie słodkiego i niewinnego.
- Obrona własna w chwili, gdy nie chce się umierać, a Ministerstwo zabrania używania klątw i uroków, które byłyby najskuteczniejsze? - zaproponował.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|