Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:37, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Co? - zapytała, opierając się o tablicę po uprzednim wyczyszczeniu jej. - I nie musisz polerować mojego biurka, jest wystarczająco czyste.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Lucy D. Vivian
Gość
|
Wysłany: Pią 19:38, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Lucy też wstała.
- Przepraszam za słabą aktywność - szepnęła - Ostatnio słabo sypiam. Do widzenia, pani profesor.
A potem spakowała się i ociągając się, wyszła.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah Lullietus
Slytherin
Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 1866
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pią 19:39, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Nie wstała. Słuchanie się poleceń nie było w jej stylu.
Miałaś mi opowiedzieć o tym eliksirze. Dokładnie. Bo wiem, że nie trafiłam. - Nagłe przejście na formę 'ty'. Nagłe i niespodziewane.
Podniosła z biurka jakiś pergamin. Nie jej. I zaczęła się bawić w jego składanie, dosyć ostentacyjnie zresztą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:44, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Ach tak. Z tego co pamiętam, nie mówiłam, kiedy się czegoś o nim dowiesz. Poza tym muszę przeczytać twoją pracę i znaleźć książkę o nim. Nie dziś. - Podeszła do biurka, zgarnęła papiery, zabrała pergamin trzymany przez Slizgonkę i zbliżyła się do drzwi. - Ja może i nie mam zbyt wiele przeciwko tej formie komunikacji, ale inni nauczyciele nie są chyba zadowoleni, kiedy mówi się do nich na "ty" - stwierdziła. - Wychodzisz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah Lullietus
Slytherin
Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 1866
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pią 19:46, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Eliksiry nie znają form grzecznościowych. Tę odpowiedź można zobaczyć w jej zimnych, niebieskich oczach. Zresztą, to zdanie powinny znać obydwie. Wychowała je jedna pasja i jedna książka.
Chciałabym go uważyć - powiedziała, zeskakując z biurka. Z gracją. - Pomożesz mi?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:49, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- A chcesz go na kimś wypróbować? - Wiedziała, że nie. A nawet jeśli, to co z tego? - Pomogę - odpowiedziała bez wahania. Jej nie chcieli pomóc i doprowadziło to do niezbyt miłych konsekwencji. Gorzych, niż gdyby jej pomogli.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah Lullietus
Slytherin
Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 1866
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pią 19:51, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Dzięki. - Nie odpowiedziała na pierwsze pytanie. Nie było sensu. - To kiedy mogę cię zacząć o to męczyć?
Podeszła do drzwi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:55, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Za tydzień możesz zacząć. Ale kiedy zaczniesz go ze mną robić to już inna sprawa. - Uśmiechnęła się lekko. - I to zadanie, jeśli nie chcesz, nie musisz go robić, bo w sumie już je masz. Ale oczywiście zostawiam to tobie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leah Lullietus
Slytherin
Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 1866
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pią 19:57, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Zrobię. - Uśmiechnęła się, ale w jej oczach było coś... Nie tyle złego, co dziwnego. Wróżącego nieszczęście. - Jeszcze raz dzięki. Przyjemnych nocy.
Kiwnęła głową i wyszła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eireen Aylward
Nauczyciel; opiekun Hufflepuffu
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:04, 30 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Eireen zamknęła drzwi i ruszyła korytarzem w stronę swojego gabinetu. Zdziwiło ją dziwne spojrzenie dziewczyny, nie niechętne, ale i nie przyjazne. Wzruszyła ramionami i zatopiła się w myślach o przyjemniejszych rzeczach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|